Koncertowe soboty :)

   Zbliżają się wakacje, więc zbliżają się również koncerty plenerowe :) Moje wakacje zaczęły się tydzień wcześniej, ponieważ Urszula zawitała na Śląsk DWA razy :)))) Przyjechała do mnie z tej okazji przyjaciółka mieszkająca w Łodzi.


   11.06.2016 Jaworzno
      O 8:00 pojechałam odebrać Sandrę z dworca, pojechałyśmy do mnie do domu, zjadłyśmy śniadanie i udałyśmy się do Jaworzna. Na miejscu byłyśmy około 12:00, zahaczyłyśmy o kwiaciarnie po kwiatki dla mojej ulubionej zespołowej żony Kasi, ponieważ dzień później miała urodzinki. Dotarłyśmy na próbę, przywitałyśmy się z zespołem. Jak zawsze przywitali nas ciepło i troskliwie :) Przez wydarzenie zaistniałe na próbie przekonałam się za kim jeżdżę po całym kraju. Za wspaniałymi ludźmi, którzy są zawsze sobą, maja w tyłkach zdanie innych, nie gwiazdorzą, po prostu są wspaniałymi ludźmi za co z całego serca im dziękuje, bo bardzo mi pomogli.
      Na koncercie skakać nie mogłam ze względu na stan zdrowia, ale są tego plusy :) Pierwszy raz w życiu naprawdę wsłuchałam się w muzykę i otwarłam się na szczegóły, których nigdy nie dostrzegałam. Wspaniała muzyka, dźwięki, głos Urszuli i Dorotki Kopki-Broniarz... WOW, inaczej tego nie jestem w stanie skomentować WOW WOW WOW, dla każdego stojącego na tej scenie wielkie brawa. Zabrzmiały moje ulubione piosenki, do pełni szczęścia brakowało mi tylko "Sztyletu". Po koncercie Ula podpisywała autografy, potem pojechaliśmy do hotelu i tam było świetne spotkanie z najlepszą ekipą:)
       Odbyłam po koncercie ciekawą rozmowę z gitarzystą Sławkiem KOSĄ Kosińskim, za którą mu dziękuje :) Ponoć to czytasz, więc pozdrawiam z całego serducha i nie jestem zła :P Buziole dla Ciebie Mistrzu

troszkę zdjęć z Jaworzna :
 Sławek Kosa Kosiński
 W busie Ja, Michał Burza Burzymowski, z otwartą paszczą Dorotka Kopka-Broniarz, z kwiatuszkami Kasiula Polińska i Sandra
 Dorota Kopka-Broniarz (nagrała bardzo fajną, kobieca płytę "Entliq Pentliq"
 Najkochańsza, Najwspanialsza, wyjątkowa <3 URSZULA
 Cała ekipa z koncertowiczami :)


18.06.2016
        Na tak dobrym koncercie dawno nie byłam, chyba od końskich. Przecudna atmosfera, wszyscy szaleją, Ula chce jeszcze większego szaleństwa, wariactwo na scenie i na widowni, nawet moja babcia stała przy barierkach!!! Tak odlotowego "Skaczę na dach" to jeszcze nie było, nogi już nie mogły, ale skakały :P Mam ogrom energii i cały czas uśmiech na twarzy :))) Dzięki Wam za to...
       Po koncercie szybko musiałam uciekać, ale na szczęście z ekipą spotkaliśmy się na próbie i zdjęcia będą tylko z próby ;)

 Nigdy nie widoczny, najlepszy mąż, najlepszej żony Krzysio Polo Poliński :)
 Próbują
 Zawsze uśmiechnięta :))) Ulaaa
Ja, Sandra i Ulka <3


     A w tą sobotę jak się uda koncert AGNIESZKI CHYLIŃSKIEJ :)))) Mam nadzieje, że wypali, trzymajcie kciuki :* Przytulam wszystkich mocno

Komentarze