Koncerty
Staram się często bywać na koncertach moich idoli.
Kiedyś była nią Beata Kozidrak, aczkolwiek zaczęła mnie irytować swoim chamskim zachowaniem, zaczęłam dostrzegać, że im jest starsza, tym bardziej się rozbiera :( Jest również bardzo arogancka i ma w dupie swoich fanów, no niestety :/ Powiedziałam jej STOP, bo nie warto tyle serca dawać komuś, kto ma mnie szeroko w dupie :( Ona zawsze będzie częścią mnie, bo kochałam ją od dziecka, trudno mi czasami, jak patrzę na te plotki na jej temat, bo wiem które są prawdą, które nie. Znam ją tak dobrze, że jestem wstanie opisać po jej minie, każdy jej humor, to jak się czuje w danej chwili. Zapominam, bo zbyt dużo serca w nią włożyłam, gdy odpycha fanów, czułam to jakby mi wbijała sztylet prosto w serce. Dlatego mówię DOŚĆ!!!! Nie chcę się jej więcej dawać :(
Mając w sercu jeszcze Beatę, błagałam moich rodziców przez dwa miesiące wakacji, żeby zgodzili się na koncert Urszuli, który miał się odbyć w Końskich, malutkie miasteczko w woj. Świętokrzyskim, niedaleko wsi moich dziadków. Niestety rodzice powiedzieli, że to 300km i że nie pojadą ze mną, a samej mnie nie puszczą. 19 sierpnia około godziny 18, do mojego pokoju weszła moja mama, mówiąc -Julia, ty chciałaś jechać na tą Urszulę, no nie? - odpowiedziałam- No chciałam, a co?- ona zaś- no to jedziesz- ja się strasznie ucieszyłam, zapytałam jeszcze, czy mogę zabrać Anię (moją przyjaciółkę), zgodziła się :D Późniejszym wieczorem mama rozmawiała z mamą Ani, która również się zgodziła. Ponieważ 1 września miałam urodziny Ania u mnie spała, a następnego dnia wyjeżdżałyśmy. Na wsi spędziłyśmy cały weekend, koncert był dopiero w niedziele o 20, więc trzeba było coś robić, jeździłyśmy na rowerach , odwalałyśmy dziwne chore rzeczy :D Jak to my! Jest niedziela! O godzinie 12 byłyśmy w Końskich wraz z moją babcią, zaczynała się próba jak usiadłyśmy, z garderoby wyszła Urszula, a my w niekontrolowany pisk :D Ona nas zauważyła i do nas pomachała mówiąc - Cześć dziewczyny- my byłyśmy w szoku, nie dość, że piękna o cudownym głosie, to jeszcze miła. Razem z Ulą śpiewałyśmy przez całą próbę, gdy nagle zniknęła ze sceny, to my w bieg i za nią. Okazało się, że stała za sceną i paliła, więc nie przeszkadzałyśmy, stałyśmy z Anią na uboczu. Nagle Ula idzie w naszą stronę, ja mówię do niej Cześć jestem Julia, Ania mówi ja Ania, a ona do nas wiem dziewczynki, pisałyście na Facebooku w komentarzu, że będziecie. My zamarłyśmy. Rozmawiałyśmy DWADZIEŚCIA minut, kazała nam oszczędzać głos, my posłuchałyśmy rozkazu i byłyśmy grzeczne :D Potem szybko do mojej babci, a ona i co dziewczynki nie złapałyście jej, a my w śmiech, babcia my z nią rozmawiałyśmy przez ten cały czas... Po koncercie Ula stała się dla mnie kimś najważniejszym, przekonałam się, że jest cudowną kobietą, dobrym i ciepłym, empatycznym człowiekiem, teraz mamy z nią kontakt na Facebooku, nie znam nikogo kto byłby tak wartościowym człowiekiem. Urszula jest teraz moim idolem, już nie słucham jej kilkunastu przebojów, które po prostu mi się podobały, teraz słowa tych piosenek mają specjalne znaczenie, jest ich bardzo dużo :D Są takim przewodnikiem po życiu, kierunkowskazem, gdzie iść.
Serdecznie polecam koncerty Urszuli, są dynamiczne, fascynujące, wciągające <3
Teraz kilka zdjęć :D
Z Urszulą (Końskie)
Urszula z naszym misiem (Końskie)
Z Anią na koncercie Kasi Popowskiej, dokładniej to przyjechałyśmy do chórzystki Kasi, Doris (na scenie) (Chorzów)
Z Beatą Kozidrak (Jastrzębie Zdrój)
Z Beatą Kozidrak (Zabrze)
Z Adamem Drathem, gitarzystą Bajmu (Kraków)
Z Ireną Santor (Zabrze)
Z jednym z braci Szczepanik, Pectus (Zabrze)
Julka ;)
Kiedyś była nią Beata Kozidrak, aczkolwiek zaczęła mnie irytować swoim chamskim zachowaniem, zaczęłam dostrzegać, że im jest starsza, tym bardziej się rozbiera :( Jest również bardzo arogancka i ma w dupie swoich fanów, no niestety :/ Powiedziałam jej STOP, bo nie warto tyle serca dawać komuś, kto ma mnie szeroko w dupie :( Ona zawsze będzie częścią mnie, bo kochałam ją od dziecka, trudno mi czasami, jak patrzę na te plotki na jej temat, bo wiem które są prawdą, które nie. Znam ją tak dobrze, że jestem wstanie opisać po jej minie, każdy jej humor, to jak się czuje w danej chwili. Zapominam, bo zbyt dużo serca w nią włożyłam, gdy odpycha fanów, czułam to jakby mi wbijała sztylet prosto w serce. Dlatego mówię DOŚĆ!!!! Nie chcę się jej więcej dawać :(
Mając w sercu jeszcze Beatę, błagałam moich rodziców przez dwa miesiące wakacji, żeby zgodzili się na koncert Urszuli, który miał się odbyć w Końskich, malutkie miasteczko w woj. Świętokrzyskim, niedaleko wsi moich dziadków. Niestety rodzice powiedzieli, że to 300km i że nie pojadą ze mną, a samej mnie nie puszczą. 19 sierpnia około godziny 18, do mojego pokoju weszła moja mama, mówiąc -Julia, ty chciałaś jechać na tą Urszulę, no nie? - odpowiedziałam- No chciałam, a co?- ona zaś- no to jedziesz- ja się strasznie ucieszyłam, zapytałam jeszcze, czy mogę zabrać Anię (moją przyjaciółkę), zgodziła się :D Późniejszym wieczorem mama rozmawiała z mamą Ani, która również się zgodziła. Ponieważ 1 września miałam urodziny Ania u mnie spała, a następnego dnia wyjeżdżałyśmy. Na wsi spędziłyśmy cały weekend, koncert był dopiero w niedziele o 20, więc trzeba było coś robić, jeździłyśmy na rowerach , odwalałyśmy dziwne chore rzeczy :D Jak to my! Jest niedziela! O godzinie 12 byłyśmy w Końskich wraz z moją babcią, zaczynała się próba jak usiadłyśmy, z garderoby wyszła Urszula, a my w niekontrolowany pisk :D Ona nas zauważyła i do nas pomachała mówiąc - Cześć dziewczyny- my byłyśmy w szoku, nie dość, że piękna o cudownym głosie, to jeszcze miła. Razem z Ulą śpiewałyśmy przez całą próbę, gdy nagle zniknęła ze sceny, to my w bieg i za nią. Okazało się, że stała za sceną i paliła, więc nie przeszkadzałyśmy, stałyśmy z Anią na uboczu. Nagle Ula idzie w naszą stronę, ja mówię do niej Cześć jestem Julia, Ania mówi ja Ania, a ona do nas wiem dziewczynki, pisałyście na Facebooku w komentarzu, że będziecie. My zamarłyśmy. Rozmawiałyśmy DWADZIEŚCIA minut, kazała nam oszczędzać głos, my posłuchałyśmy rozkazu i byłyśmy grzeczne :D Potem szybko do mojej babci, a ona i co dziewczynki nie złapałyście jej, a my w śmiech, babcia my z nią rozmawiałyśmy przez ten cały czas... Po koncercie Ula stała się dla mnie kimś najważniejszym, przekonałam się, że jest cudowną kobietą, dobrym i ciepłym, empatycznym człowiekiem, teraz mamy z nią kontakt na Facebooku, nie znam nikogo kto byłby tak wartościowym człowiekiem. Urszula jest teraz moim idolem, już nie słucham jej kilkunastu przebojów, które po prostu mi się podobały, teraz słowa tych piosenek mają specjalne znaczenie, jest ich bardzo dużo :D Są takim przewodnikiem po życiu, kierunkowskazem, gdzie iść.
Serdecznie polecam koncerty Urszuli, są dynamiczne, fascynujące, wciągające <3
Teraz kilka zdjęć :D
Z Urszulą (Końskie)
Urszula z naszym misiem (Końskie)
Z Anią na koncercie Kasi Popowskiej, dokładniej to przyjechałyśmy do chórzystki Kasi, Doris (na scenie) (Chorzów)
Z Beatą Kozidrak (Jastrzębie Zdrój)
Z Beatą Kozidrak (Zabrze)
Z Adamem Drathem, gitarzystą Bajmu (Kraków)
Z Ireną Santor (Zabrze)
Z jednym z braci Szczepanik, Pectus (Zabrze)
Julka ;)









Ula najlepsza! ❤ Nasza Myszka kochana ❤😍
OdpowiedzUsuńHej. Powiem Ci, że ja też coraz mniej lubie Beate choć muzyke Bajmu bardzo kocham <3. Ja, podobnie jak Ty, od jakiegoś czasu lubie kogoś innego ( tylko że ja Roberta Janowskiego). On nie olewa nigdy ludzi, też bardzo szybko mnie zapamiętał i cenię sobie go bardziej od Beaty, w którą wpatrzona byłam przez 14 lat.
OdpowiedzUsuńJanowski też jest spoko.. Beacie kasa odbiła do głowy, niestety
OdpowiedzUsuń